Witajcie niejacy "Wszyscy", Panowie i Panie,
choć przypuszczam, że pań będzie znacznie więcej,
bowiem blog będzie z rodzaju tych kreatywnych
o moich pasjach, czyli malowaniu, szydełkowaniu, ozdabianiu, wyszywaniu wstążkami,
czyli o rękodziele i malarstwie. Niekoniecznie to będzie kurs, raczej rodzaj galerii, choć też zależy co Was zaciekawi, mogę się rzecz jasna też dzielić poradami i wskazówkami.
Pozwólcie opowiem Wam jak to się zaczęło-malowanie w 2012 roku,ale dla szczerości nie zaczęłam malować zupełnie sama bardzo przydały mi się magazyny "Moje atelier". Gdy trochę bardziej się rozkręciłam zaczęłam przelewać na płótno własne pomysły. Najchętniej maluję farbami akrylowymi, choć sięgałam także po inne. W dalszym etapie, gdy już umie się krok po kroku namalować ładną kopię krajobrazu, czy obrazu jak właśnie zwierzątko,czy roślina, można uczyć się kopiując widok z fotografii, a potem z natury. Na dalszym etapie dobra jest książka grubości Biblii, tak wręcz ilustrowana biblia dla artystów, pod tytułem "Szkoła rysowania i malowania",którą dostałam ponad rok temu pod choinkę. Choć nie przenosiłam malunków z niej na płótno czy papier, nie potrzebowałam też wykonywać ćwiczeń dotyczących perspektywy np., to dowiedziałam się z niej o wielu ciekawych technikach malarskich i różnych sposobach prezentowania rzeczywistości.
Właśnie te tutaj leśne zwierzaki są efektem jednych z moich pierwszych poczynań. Podobnie jak ta spora miechunka. Wspomniany magazyn nauczył mnie wiele, przede wszystkim że malarstwo akrylowe jest malarstwem etapowym, to nie jest coś co można zrobić w 5 minut,a raczej 5 godzin. Warstwy trzeba kłaść powolutku,bo jedna nie wystarczy,potem czekać aż wyschnie (czasami używam suszarki do włosów,wy też? :)choć malując farbami olejnymi można użyć techniki mokre w mokrym) za każdym razem lepiej nadawać kształt i efekty świetlne,ale właśnie to jest świetne że kolor mieszamy nie tylko na palecie,ale te warstwy mogą przez siebie delikatnie przebijać ich kolory mogą się łączyć w naszych oczach i to też ma znaczenie. Tak mogę sobie narzekać ile czasu pochłania mi malowanie, a jak jest z szydełkowaniem prawda? Może znajdą się jakieś fanki szydełka..zapraszam na blog. Mam własną kolekcję szydełkowych figurek amigurumi-już 18 ,uczę się robić sweter..figura,czy sweter, 2 miesiące mamy co robić :) .Bo kreatywni się nigdy nie nudzą. Stąd nazwa bloga pomalunku od powolutku. Ale ta powolność daje mi twórczą wolność.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Galeria "Natura w nas" Prawa autorskie zastrzeżone. Obrazy malowane akwarelami w stylu surrealist...
-
Galeria "Tajemniczość" Prawa autorskie zastrzeżone. Malowane akrylem na płótnie w stylu surreali...
-
Galeria "Natura w nas" Prawa autorskie zastrzeżone. Obrazy malowane akwarelami w stylu surrealist...
-
Galeria twórczości malarskiej własnej. Prawa autorskie zastrzeżone. Obrazy malowane akrylem na płótnie w latach 16-18, w stylu surrea...